28 kwietnia 2013


Zajezdnia Dąbrowskiego - wspomnienie.





Pentacon Six, Tri-X 400.



Seria zdjęć ze starej zajezdni.



MZ-50, Ilford Pan 100, D76 1+3.



Stalowa konstrukcja dachu i drewniane poszycie - główna pożywka późniejszego pożaru.




Zajezdnia Dąbrowskiego, Pentax K200D.



Widok na całość z podestu do przeglądu pantografów.



ZT 2, Pentax K200D.



Zaglądamy jeszcze ok. 1,5m poniżej poziomu płyty postojowej w hali.




Dąbrowskiego, Pentax K200D.



Kilka z dwudziestu jeden torów, niegdyś całkowicie zajętych.



MZ-50, Ilford Pan 100, D76 1+3.


Zajezdnia jest zamknięta... liczenie trwa.




Zajezdnia, Pentax K200D.


Jeszcze rzut oka za ścianę, gdzieś tam na końcu skrajnego lewego toru widoczna myjnia.




Zajezdnia, Kodak Tri-X 400.




Jelcz, Lilpop, Ikarus - zabytkowy tabor stacjonował w zajezdni najdłużej




Zajezdnia, Pentax K200D.


 Na koniec ( dzięki uprzejmości kilku ludzi) udało się jeszcze obejrzeć ten wehikuł czasu.
Pamięta on zapewne czasy dwudziestolecia międzywojennego. Ostatnio służył tylko jako zegar,
dolna cześć przez lata zamknięta kryje w sobie urządzenie do ewidencji czasu pracy.



Zajezdnia nr 2, Pentax K200D.



"Przed wybiciem ustawić rączkę prawidłowo" 

 W tym miejscu wizyta w wyłączonej z eksploatacji zajezdni symbolicznie dobiegła końca.
A więc czas podbić kartę na wyjście i opuścić teren.


W następnej części kilka zdjęć z budynku administracyjnego.





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza